Tai Ki Kung maestro Ming Wong CY

TAI CHI i CHI KUNG
STYL CHANG SAN FENG

   wersja do druku 
Strona glówna » Mistrzowie i nauczyciele Tai Chi Kung (Tai Ki Kung) - styl Chang San Feng » Joanna Jastrzębska 
Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o zajęciach i szkoleniach zdrowotnych, podaj swój email:

Joanna Jastrzębska-Szafraniec

Chi Kung, Tai Chi, Qigong, Warszawa - Joanna Jastrzębska aska_1.jpg
Od urodzenia, czyli ponad pół wieku, mieszkam w Warszawie. Zawsze żyłam blisko natury, co – jak sądzę - miało ogromny wpływ na moje postrzeganie świata i  sprawiło, że to czego szukałam, odnalazłam właśnie w  Tai Chi Kung (Tai Ki Kung).
Chi Kung, Tai Chi, Qigong, Warszawa - Joanna Jastrzębska a.jpg
Jako dziecko brałam aktywny udział w  życiu sportowym szkoły, niestety, na początku drugiej klasy liceum okazało się, że jestem poważnie chora na serce. Wtedy moje życie diametralnie się zmieniło – konieczne były długie i  częste pobyty w  szpitalu, zwykłe codzienne czynności urastały do rangi problemu.
Na szczęście, po kilku latach, lekarzom udało się na tyle podreperować moje zdrowie, że pobyty w  szpitalu były trochę rzadsze, ale niestety nie na tyle, żebym mogła zupełnie normalnie funkcjonować. Choć studiowałam arabistykę, na początku lat 90, mimo ogromnych obaw czy podołam, podjęłam pracę w  medycznym laboratorium diagnostycznym, gdzie zajmowałam się administracją i  biurem, byłam także odpowiedzialna za kontakty z  klientami.
Chi Kung, Tai Chi, Qigong, Warszawa - Joanna Jastrzębska b.jpg
Gdy skończyłam 45 lat, wieloletni brak aktywności fizycznej zaczął mi się dawać we znaki. Dokuczały mi bóle kolan, krzyża, szyjnego odcinka kręgosłupa. Mimo że praca pochłaniała ogromną część mojej energii i  sił, zaczęłam poszukiwać takiej formy ruchu, która leżałaby w  granicach moich możliwości.
Chi Kung, Tai Chi, Qigong, Warszawa - Joanna Jastrzębska c.jpg
W 2001 r. trafiłam do szkoły Lady Malinakovej, nauczycielki Tai Chi Kung (Tai Ki Kung) Stylu San Feng. Początki nie były łatwe. Bardzo często w  czasie zajęć musiałam odpoczywać, niekiedy – po całym dniu pracy - wydawało mi się, że nie będę miała siły ćwiczyć, musiałam walczyć z  pokusą by nie zrezygnować z  zajęć. Po pewnym czasie ze zdumieniem stwierdziłam, że po praktyce moje samopoczucie bywa często lepsze, niż przed. Z  czasem moje ciało stawało się coraz sprawniejsze.
Chi Kung, Tai Chi, Qigong, Warszawa - Joanna Jastrzębska d.jpg
Po trzydziestu paru latach mało aktywnego życia mięśnie, stawy i  ścięgna zaczęły inaczej pracować, pozbyłam się bólu i  denerwującego „skrzypienia” w  kolanach. Co więcej, okazało się, że za sprawą Tai Chi Kung - które początkowo traktowałam wyłącznie jako formę ruchu - zaczęło zmieniać się nie tylko ciało. Stopniowo wyciszał się umysł, a  ja zaczęłam lepiej rozumieć siebie i  innych ludzi. Pojęłam, że zaczął się nowy etap w  moim życiu – niekończącej się pracy nad sobą. Wydało mi się to bardzo pociągające.
Chi Kung, Tai Chi, Qigong, Warszawa - Joanna Jastrzębska e.jpg
W tej chwili dzięki Tai Chi (Tai Ki Kung) i  tradycyjnej medycynie chińskiej rozrusznik – który przez ponad 20 lat wspomagał pracę serca i  miał być wymieniony w  grudniu 2007 r. okazał się niepotrzebny. Teraz jest tylko atrapą, a  ja – jak to we wrześniu 2008 r. stwierdził kardiolog – nie wymagam leczenia w  Poradni Kardiologicznej.

W lipcu 2008 r. Mistrz Ming na seminarium w  pobliży Bratysławy wyraził zgodę na prowadzenie przeze mnie grupy. Tak stałam się nauczycielką Tai Chi Kung (Tai Ki Kung).
Chi Kung, Tai Chi, Qigong, Warszawa - Joanna Jastrzębska f.jpgOd października 2008 r. próbuję przekazać swoje spostrzeżenia i  doświadczenie innym, w  nadziei że Tai Chi odmieni ich życie - tak jak i  moje - na lepsze. Wierząc ogromnie w  siłę tradycyjnych praktyk taoistycznych zajmuję się także zdrowotnym masażem stóp On Zon Su praktykuję medytację Złotego Łańcucha.
W dalszym ciągu uczestniczę w  zajęciach prowadzonych przez Ladę Malinakovą staram się, w  miarę możliwości, jak najczęściej brać udział w  seminariach mistrza Ming Wonga. A  wszystko po to by moja praktyka była jak najpełniejsza czyli czyniła zadość wskazaniu: ćwicz z  nauczycielem, przyjaciółmi i  sam.